(Nie)duża dyskrecja
Jedenastego października roku 2018 do sieci wyciekły szokujące nagrania o charakterze pornograficznym, na których wnet wprawne oko naszych niezawodnych plotkarzy rozpoznało dwie niebawem charakterystyczne dla podsumowania tegorocznej chronologii zdarzeń persony. Igraszki szanowanego profesora Andersona z jego podopiecznym Noelem Harrisem stały się ikoną dobiegającego końca roku akademickiego, zaraz pozyskując zwolenników zakazanej miłości, jak i jej zagorzałych przeciwników. "Kurwa, to obrzydliwe", mówi jeden ze studentów wydziału Sztuk Pięknych. "Miałem robić z nim projekt, ale chyba wniosę o zmianę partnera, to pojebane". W celu pozyskania większego wglądu w zaistniałą sytuację zdecydowaliśmy się przeprowadzić krótki wywiad z ochotniczką, która twierdzi, iż wiedziała o całej sprawie już wcześniej.
– W jaki sposób się dowiedziałaś?
Anonmiowa: Noel zawsze tak na niego patrzył, z takim uznaniem i pobłażliwością, jakby mieli między sobą jakąś tajemnicę i to ich do siebie zbliżyło [...] Widziałam ich kiedyś w pracowni, pan Anderson dotykał go w taki intymny sposób...
– Dotykał? Gdzie konkretnie?
A: On... Oglądał jego dłoń, zmartwiony, i chyba go pocałował... Tak, tak, pocałował, pocałował ją, a potem jego i ja już miałam robić zdjęcie, ale się przestraszyłam...
Jak okazało się po naszym wnikliwie przeprowadzonym śledztwie, nie była ona jedynym świadkiem takiego zdarzenia, na dodatek udowadniając uprzednio postawioną przez nas tezę, iż najczęstszym miejscem spotkań zakochanych była pracownia na trzecim piętrze wydziału.
– Mówisz więc, że nakryłeś ich już dawno temu?
Anonimowy: Taa, jakoś w połowie roku. Anderson praktycznie go tam molestował, ale uznałem, że to nie moja sprawa.
– Molestował? Co masz na myśli?
A: Odwalali jakąś lepiankę, nie znam się na tym, [...] no i Anderson przyciskał go do tego stołu, wiesz, praktycznie się o niego ocierał i jeszcze coś mu tam szeptał. I pomyślałem sobie: "kurwa, co za psychol", ale nie lubię mieszać się w takie sprawy, więc to zignorowałem.
ATTENTION! Krótkie ogłoszenie od zarządu uczelni...
Drodzy studenci! Jeżeli podejrzewacie, że ktoś pada ofiarą molestowania, nie wahajcie się reagować. Zgłoście to odpowiednim organom bądź skontaktujcie się z ofiarą, by upewnić się w kwestii jej dobrobytu.
o muj boze to nieslychane jak tak mozna
OdpowiedzUsuńzart tak baprawde jak chca to nic mi to tego unsub leci gazeto
Usuń