sobota, 7 października 2000

x2

Destrukcja

What are you trying to do to my head?
Partner Kochanek Były chłopak.


Wampirza Królowa

You're a good little girl.
Siostra, także wampirzyca.
Do przejęcia.

Zając

You think I've got some little crush on you?
Zauroczenie, dawna przyjaciółka.

x1

Nie można powiedzieć, iż każde działanie bądź czyn ma swoje podłoże, a już tym bardziej powiązane z czymś istotnym. Egzaltowany młodzieniec, niegardzący żadną z płci, ale także niegotowy emocjonalnie na poważniejszy związek po zawodzie, jaki przyniosło mu zauroczenie Zającem. Mimo swych słów nadal wspomina Destrukcję, trzymając zdjęcie tejże miłości pod poduszką. Sypia z pluszakiem oraz paraduje z kotem, przygrywając przy tym na piekielnie czerwonej gitarze, z którą nie rozstaje się nigdy. Rzadko kiedy zjawia się na wychowaniu fizycznym, jest tam zaciągany niemal siłą, nie chcąc ukazywać swojego ciała w większym stopniu, albowiem żywi się naprawdę skromnie, nie gustując w posoce, która nie należy do Destrukcji bądź Opiekuna. Waży zaledwie kilogramów czterdzieści i odrobinę, za to mierzy około stu osiemdziesięciu centymetrów, ubierając przeważnie koszule, nigdy nie wybiera zestawu złożonego z krótkiego rękawa, dlatego też jest zachwycony możliwością noszenia mundurka. Można zgadywać, iż przybył tu, by nadrobić stracone lata, jakie spędził będąc niejako poważnym i odpowiedzialnym. Stara się zabłysnąć towarzysko, nie błyskać ślepiami na każdego, kto się napatoczy, a jedynie na tych, którzy w jakiś sposób urażą jego lub kogokolwiek, kto na to nie zasługuje. Prócz nieśmiertelności potrafi także lewitować, dodatkowo wykształca w sobie powoli zdolność hipnozy oraz manipulacji, jakie zawsze go fascynowały. Flegmatyczny, acz irytujący, bo napotyka się go wszędzie, od  przeróżnych sal, przez schowki, a na gałęziach drzewa Kodama zakończywszy, a przy tym zawsze czyni to samo: śpi.





Wiek duszy nieznany ✝ 17 lat cieleśnie
Sztuka polowania i tropienia ✝ Wiedza o istotach magicznych
Etyka i samokontrola ✝ Manipulacja i hipnoza
Klub muzyczny ✝ Klub hipnozy i manipulacji ✝ Klub artystyczny
W jego pamięci zagnieździły się pojedyncze wspomnienia, niewyraźne twarze na zamazanym tle, bezsensowne słowa i nadmiar uczuć, a także ból, integralna część jego egzystencji. Po prostu zbudził się pewnego dnia, rozwarł ślepia i zaczerpnął powietrza, ledwo żywym będąc, tym sposobem powracając do życia wraz ze swą bliźniaczą siostrą. Nie mieli pojęcia kim są i dlaczego tu są, jednakże byli doskonale obeznani z prawami tego świata, potrafili bez problemu nazwać konkretne przedmioty, ale żadnych ludzi, ni miejsc. Jakby kiedyś istnieli, ale pod inną postacią, gdyż w swoich ciałach czuli się obco, niczym intruzi w cudzej powłoce. Ją to trwożyło, obawiała się, iż zabrała komuś żywot, a teraz mija tę osobę na ulicy, zrozpaczoną faktem, że sama znalazła się w obcym położeniu. Jego natomiast bawiło, okrutnie się zabawiał, rujnując reputację nieznanego nikomu nastolatka, przy sobie zawsze nosząc pierścień z lapis lazuli, mający chronić go przed śmiercionośną działalnością słońca. Swą destrukcyjną działalność zawiesił dopiero w momencie poznania Destrukcji. Miał wybierać, dalsze zabawy albo miłość, a wybierając to drugie początkowo zamierzał jedynie się zabawić, okręcić kochanka wokół palca i następnie pozostawić gdzieś, łkającego cicho ze złamanym sercem. Tymczasem sam padł ofiarą szczerości Destrukcji, a także jej piękna i inteligencji, a przy tym również własnego serca. To była podstępna pułapka, jedna z wielu, na jakie przez kolejne lata się łapał, co skutkowało pozyskiwaniem coraz większej ilości ludzi w swoim otoczeniu, aż pozyskał niemal kompletną rodzinę, do której wracał codziennie, by oddać się wspólnej rutynie. Zamieszkiwali Anglię, kochając się miłością czystą i szlachetną, przynajmniej początkowo, bo oto do życia młodego krwiopijcy wkroczył Zając, niszcząc wszystko swym kryształowym mieczem i nie pozwalając na wytchnienie. Omamiła go swoim pięknem, rozkochała w sobie, a następnie odepchnęła z rozbawieniem. Destrukcja zeszła na drugi plan, cierpliwie - choć boleśnie - wyczekując ukochanego z powrotem, podczas gdy on usiłował przypodobać się nieśmiałemu, acz utwierdzonemu w swej decyzji Zającowi. I dopiero w momencie, kiedy ujrzał go z innym, odpuścił, ale nie był w stanie powrócić do dawnego życia, zatem podjąwszy jedyną racjonalną decyzję, uciekł, pragnąc nie ranić nikogo więcej.

piątek, 6 października 2000

la verdad

Dlaczego zdecydowałeś/łaś się na wzięcie udziału w programie?
30/8/17

the rich life

Amnezjo
Hydrofobio