Anne Carstairs
|
"a threat"
klasa II x nieśmiertelna x Bylet ulubienica dyrektora x widząca |
Gdy Rainer Waters oficjalnie zakończył swój związek, jego życie legło w gruzach. Bez żadnych perspektyw, wykształcenia, ni rodziny, która urwała z nim kontakt, gdy nie spełnił ich oczekiwań, skierował się ku Obozowi Chowańców, gdzie spodziewał się zastać swojego dawnego znajomego, choć kontakt z nim posiadał naprawdę niewielki. To Nehaus Pheles uratował go, załatwił kalekiemu Rainerowi chwilową pracę w najbliższej wiosce, gdzie zajął on stanowisko barmana bez większych protestów. Wiedział, że na więcej nie może liczyć, tylko taki żywot pozostawał wciąż w jego zasięgu.
Gdy utrzymanie dzieci stało się dla Phelesa nazbyt trudne, postanowił wykorzystać dług, jaki posiadał u niego Rainer. Zesłał doń swoją wychowankę, zrzucił mu na głowę dopiero co adoptowane dziecko, w dodatku z niesamowicie ciężkim do opanowania żywiołem.
Anne tylko raz zapytała wuja o swoich prawdziwych rodziców, odpowiedź zapadła jej w pamięć na zawsze. Nie żywiła urazy ni do biologicznej matki, ni do przybranego ojczyma, rozumiała ich wybór, gdyż sama ledwo radziła sobie ze swoim żywiołem, który na dodatek dawał jej niemal niewyczerpalne zapasy energii, mogła biegać po wiosce oraz pobliskich łąkach cały dzień. Dzięki niej miejscowość tętniła życiem, każdego przybysza traktowano gościnnie, nie narzekano na zmęczenie czy choroby, życzliwość była na porządku dziennym. Uleczyła Rainera, który związał się z właścicielką najlepiej prosperującej karczmy w całej okolicy, choć gdzieś w głębi nadal łudził się, iż jego uprzednia miłość powróci.
Rozwojem wioski zainteresował się król państwa, w jakim miejscowość się znajdowała, posłał tam jednego z najlepszych magów, by zaznajomił się z zaistniałą sytuacją. Człowiek ten, odkrywszy, iż to tutaj przebywa wybranka Chiyo, o czym poinformowały go bóstwa, polecił władcy wydać polecenie o natychmiastowym przeniesieniu dziewczyny do Obozu Chowańców. Tak też uczyniono, choć uprzednio przebywała ona kilka tygodni wśród znakomitych magów, którzy umożliwili jej ograniczenie wpływu mocy do zaledwie metra.
Nie należy do żadnej grupy treningowej, powszechnie znanym powodem jest to, iż przedstawiła się jako córka Cartera Phelesa, co od razu wyklucza ją z obowiązkowych zajęć, jakoby ich nie potrzebowała. Prawda jest jednak taka, że żywioł życia okazuje się zbyt niebezpieczny, gdy w grę wchodzi często panika lub instynkty. W rzeczywistości sama nie wie, ile posiada lat, może modyfikować swój wygląd jak tylko chce, lecz zatrzymała się w wieku nastoletnim, by nie budzić sprzecznych uczuć u innych obozowiczów. Widzi przechadzające się po tym świecie dusze, które nie odnalazły drogi do królestwa zmarłych, co jest wynikiem przekazania jej mocy Chiyo przez Kirę, który dotąd ją posiadał. W zamian za to pozwolił sobie na zdobycie cielesnej powłoki, za co Anne przeklina samą siebie, a cząstkę mocy władcy śmierci traktuje jak klątwę. Panicznie boi się Yasuo, doskonale wiedząc, kim tak naprawdę jest, prawie nigdy nie przybywa na zajęcia z etyki, mimo bycia wybitną uczennicą.
Ze względu na posiadaną moc bywa niesamowicie energiczna, rzadko kiedy zachowuje powagę, nie chcąc tracić ani chwili ze swojego życia, skoro już wie, jak wartościowe ono jest. Wiecznie uśmiechnięta i pogodna, co nijak nie pomaga jej w zdobyciu przyjaciół, w stołówce siedzi sama lub z bratem, w podobny sposób spędza dnie. Z łatwością zmienia nastroje, przechodząc z rozpromienienia do nagłego dołka, z którego równie szybko wychodzi. Choć wyróżnia się z tłumu wyglądem oraz aurą, to nikt nie jest zainteresowany byciem jej przyjacielem, jakoby wiedzieli, iż może być to niebezpieczne. Czasami żartuje, że to wszystko przez niski wzrost, słabszą stronę pokazując jedynie przy ojcach, dyrektorze placówki bądź bracie. Katsuko upodobał ją sobie z nieznanych jej powodów, lecz Anne nie protestuje, będąc szczęśliwa, że choć jedna osoba niebędąca rodziną postanowiła zostać jej przyjacielem.
Chowańcem okazał się najzwyklejszy, biały królik, nazwany przez dziewczyną Byletem, poprzez wybranie losowego imienia z księgi, jaką pozostawiła na biurku żona Rainera. Posiada z nim znakomity kontakt, choć trwoży ją lekko fakt, iż z pewnością posiada on cząstkę Kiry. W tym duecie jedynie Byleta można określić względnie rozsądnym, co nie przeszkadza nijak w byciu równie krnąbrnym.
cojaturobie
OdpowiedzUsuń